czwartek, 14 października 2010
Słowo Odwieczne
Jednorodzony Synu Boży,
proszę Cię,
naucz mnie służyć Ci tak,
jak tego jesteś godzien.
Naucz mnie dawać, a nie liczyć,
walczyć, a na rany nie zważać,
pracować, a nie szukać spoczynku,
ofiarować się, a nie szukać nagrody innej
prócz poczucia,
że spełniłem Twoją Najświętszą wolę.
Amen.
[św. Ignacy Loyola]
środa, 13 października 2010
17 październik
EWANGELIA Łk 18,1-8
Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: "W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: »Obroń mnie przed moim przeciwnikiem«. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: »Chociaż Boga się nie boję ani się z ludźmi nie liczę, to jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie«”.
I Pan dodał: "Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?
Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”.
Apel ewangeliczny
Na rozpoczęcie Apelu pomódlcie się wspólnie, może to być któraś z modlitw do Ducha Świętego lub piosenka o Nim. Następnie odczytajcie fragment Ewangelii. Po chwili ciszy odegracie scenkę sądową.
Główny bohater to oczywiście sędzia – musi podjąć decyzję – wziąć w opiekę ubogą wdowę, czy nie? Kolejną osobą tej scenki jest oczywiście uboga wdowa, oraz osoby, które symbolizować będą prokuratora (przeciw) i obrońcę (za), będą to jakby dwa głosy sumienia sędziego (wykażcie się kreatywnością!). Rozprawę niech prowadzi sędzia, najpierw udziela głosu wdowie (zwraca się z prośba o opiekę, argumentuje swoje potrzeby), następnie prokurator i obrońca próbują przekonać sędziego oraz publikę do podjęcia odpowiedniej decyzji – pomóc czy nie? Dajcie sobie trochę czasu na przygotowanie argumentów, jeśli jest was więcej w zastępie, niech obrońca i prokurator otrzymają swoich pomocników, zbiorą wtedy więcej argumentów do dyskusji/rozprawy. Wziąć ją w obronę czy nie???
Po zakończeniu scenki zróbcie małe podsumowanie: czy sędzia ostatecznie wziął w opiekę ubogą wdowę? jakie argumenty skłoniły go do tej decyzji? a jak wygląda to w przypowieści Jezusa? dlaczego uległ jej prośbie?
Jezus tego sędziego nazywa „niesprawiedliwym”, czyli są w jego decyzji jakieś braki, luki lub błędy. Nie jest do końca bezstronny. Ale jeśli nawet tak słaby człowiek podejmuje dobrą decyzję (mniejsza o pobudki) to czyż Bóg nie będzie naprawdę „sprawiedliwym”? Sprawiedliwy – ten na którego możemy zawsze liczyć, który staje w naszej obronie, który nigdy nie odmawia. Bóg nie zawodzi, On się nie ociąga w naszych sprawach. To z naszej strony szwankuje komunikacja, to my nie „wołamy do Niego dniem i nocą”. On czeka na inicjatywę z naszej strony. On przecież wie, co jest w twoim życiu, zna twoje problemy, wszystkie trudne wydarzenia twojego życia. A jednak oczekuje takiej „mini-rozprawy” abyś Go przekonała do przyjścia z pomocą. Chrystus czeka na twoje wołanie, na „przedstawienie sprawy” przed Jego majestatem. Majestatem, który jest spotkaniem z miłującym Ojcem, nie z surowym sędzią. Kiedy do Niego wołasz z wiarą, okazuje się Jego prawdziwe oblicze – miłujący Ojciec. Nigdy nie jesteś sama, nigdy cię nie opuszcza.
Teraz spróbujcie wspólnie zrobić jakieś postanowienie, niech będzie związane z „wołaniem dniem i nocą”. Możecie na przykład całym zastępem pójść wspólnie na Eucharystię w niedzielę, lub inny dzień. Możecie też spotkać się razem na nabożeństwie różańcowym i modląc się z innymi w parafii, poświęcić tę modlitwę w intencji dziewczyn z zastępu – pomódlcie się za siebie nawzajem, czyli przedstawcie Ojcu sprawy obrony swoich sióstr.
Na zakończenie Apelu odmówcie wspólnie modlitwę „Słowo Odwieczne”.
Słowo Odwieczne, Jednorodzony Synu Boży, proszę Cię, naucz mnie służyć Ci tak, jak tego jesteś godzien. Naucz mnie dawać, a nie liczyć, walczyć, a na rany nie zważać, pracować, a nie szukać spoczynku, ofiarować się, a nie szukać nagrody innej prócz poczucia, że spełniłem Twoją Najświętszą wolę. Amen.
Ewelina Gałka & o.Robert Pawlak
piątek, 1 października 2010
3 październik
EWANGELIA Łk 17,5-10
Apostołowie prosili Pana: ”Przymnóż nam wiary”. Pan rzekł: ”Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: »Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze«, a byłaby wam posłuszna.
Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: »Pójdź i siądź do stołu«? Czy nie powie mu raczej: »Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił«? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?
Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono:
»Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać«”.
Apel ewangeliczny
Uwaga: do Apelu musisz przygotować kilka rodzajów nasion, w tym gorczycy. Do kupienia w sklepach warzywnych.
Apel rozpocznijcie modlitwą:
„Duchu Święty, daj nam swoje światło, abyśmy umiały z otwartym sercem słuchać Słowa. Daj nam męstwo, abyśmy każdego dnia mężnie trwały przy Chrystusie, spraw aby te słowa prowadziły nas do naszego Ojca w niebie. Amen.”
Przeczytajcie Ewangelię, możesz dać to liturgistce lub innej harcerce z zastępu. Po chwili ciszy pokaż dziewczynom nasiona, które przyniosłaś na zbiórkę. Obok gorczycy może to być wiele różnych, innych większych lub mniejszych ziarenek (łącznie z kasztanem i żołędziem!). Kładąc je na stole, przykryj kawałkiem płótna, jeśli macie spotkanie w terenie wykorzystaj beret, lub jakiś woreczek. Zadaniem harcerek będzie wyciągnięcie po omacku ziarenka, nazwanie go, i oczywiście prezentacja/weryfikacja. To zadanie zacznij od harcerek najstarszych (najdłużej w zastępie), na końcu najmłodsze, to wyrówna szanse. Ziarenka gorczycy przyklejcie w kronikach.
Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 150 definiuje wiarę następująco:
Apostołowie proszą Jezusa o przymnożenie wiary, może się czegoś przelękli, może słowa Jezusa, które padły wcześniej (przypomnijcie sobie ewangelie z poprzednich niedzieli) postawiły ich w prawdzie – mamy słabą wiarę! Jak nasi ojcowie nie ufamy Bogu, odchodzimy od Niego, nasze serca są w bożkach a nie „u-Boga”. „Panie przymnóż nam wiary!”, wołanie o wierność, żeby te same grzechy się nie powtarzały, wołanie o wolność serca, wolność języka... Morwa jest drzewem o bardzo rozległych korzeniach, mocno trzyma się ziemi, praktycznie niemożliwe jest jej wyrwanie z korzeniem. Nasze przywiązanie do grzechu, nasze słabości, grzechy są jak ta morwa w życiu. Ile razy się spowiadałaś z tego samego grzechu? Ile dobrych postanowień, walki o poprawę, i jak często znów to samo! „Panie, przymnóż nam wiary” jest wołaniem o wykorzenienie z tych złych przywiązań, co dla ludzkich możliwości wydaje się niemożliwe. Żeby tak się stało potrzebujemy przyjaźni z Chrystusem, zaufania Jego słowom. Zaprzyjaźnić się z Jezusem, łatwe, a jednocześnie jak bardzo trudne! Pielęgnowanie tej przyjaźni wymaga codziennego wysiłku, codziennej czujności, czy nie zasmucam Przyjaciela.
Porozmawiajcie teraz o cechach przyjaźni. Czym charakteryzuje się przyjaźń między ludźmi, jakie są jej cechy, jak się pielęgnuje przyjaźń dwóch bliskich osób? (jeśli są nowe dziewczyny w zastępie, zwróć zwłaszcza uwagę na przyjaźń w zastępie).
Jak możemy tą relację porównać do przyjaźni z Jezusem? Co robimy by ta więź była silniejsza? Co ty robisz aby wzmocnić tą relację?
Na zakończenie proponuję postanowienie dla zastępu – zaczął się październik, miesiąc Różańca. Zachęć dziewczyny do częstego uczestnictwa we wspólnej modlitwie. Ale dla pielęgnacji przyjaźni z Jezusem niech każda z harcerek każdego dnia odmówi różaniec, jeśli nie w Kościele, to w trakcie wieczornego pacierza. To wymaga wysiłku, dotrzymania obietnicy, zaplanowania swojego czasu. Ale czy to nie jest właśnie przyjaźń!
Zakończcie Apel modlitwą „Pod Twoją obronę”, lub jeśli macie czas, a nie będziecie na Różańcu w Kościele, odmówcie wspólnie jedną dziesiątkę.
Ciekawostka: Morwa czarna (Morus nigra L.) – jej owoce są bardzo soczyste, o smaku słodko-kwaśnym, wykorzystywane są do produkcji marmolady, syropu i alkoholi, dość wrażliwa na mróz. Wykorzystywana do hodowli jedwabnika morwowego, choć do tego lepsza jest morwa biała.
Dorota Wieliczko & o.Robert Pawlak
czwartek, 23 września 2010
26 wrzesień
EWANGELIA Łk 16,19-31
Jezus powiedział do faryzeuszów: ”Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.
Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: »Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu«. Lecz Abraham odrzekł: »Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać«. Tamten rzekł: »Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki«. Lecz Abraham odparł: »Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają«. Tamten odrzekł: »Nie, ojcze Abrahamie, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą«. Odpowiedział mu: »Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą«”.
Apel ewangeliczny
Spotkanie rozpocznijcie wspólną modlitwą. Może to być jakaś pieśni dotycząca słuchania, np. „O usłysz mój głos”.
Odczytajcie fragment Ewangelii przewidziany na niedzielę.
Po chwili ciszy przeprowadź dynamikę. Rozstaw dziewczyny w równej odległości od siebie, przynajmniej kilka metrów. Może to być las, ale miejski hałas też doda tej grze uroku. Dziewczyny muszą mieć przygotowane notatniki i długopisy. Następnie odwróć się od dziewczyn i szeptem wyrecytuj jakiś tekst. Proponuję ci początek 2 punktu Dyrektorium Religijnego FSE:
„Federacja Skautingu Europejskiego wyznaje wiarę chrześcijańską. Wszystkie swoje działania i decyzje podejmuje zgodnie z wymaganiami tej wiary. Jedność Europy została urzeczywistniona w chrześcijaństwie.”
Ważne, żebyś robiła to powoli, musisz też dopasować głośność swojego głosu do odległości i możliwości dziewczyn. Czytaj, robiąc przerwę po każdym wyrazie – żeby zdążyły zapisać. Tekst oczywiście nie może być za długi.
Po skończeniu dyktowania przeczytaj tekst, którzy czytałaś, aby harcerki mogły sprawdzić to co usłyszały.Słuchamy cały czas, do naszych uszu dociera każdego dnia miliony dźwięków, jednak wyławiamy z nich, to co jest zrozumiałe, to co jest najważniejsze, a z tego dodatkowo te treści, które mogą pozwolić nam przeżyć piękne życie. Łazarz z Ewangelii usłyszał w swoim sercu głos, kiedy był ubogi, kiedy nie miał co jeść nie złorzeczył Bogu, nie odszedł od wiary, możemy się domyślić, że było w nim zaufanie. Natomiast bogacz całkiem odwrotnie, nie słyszał nawoływania proroków o konieczności miłosierdzia, o jałmużnie, o wspieraniu ubogich, on myślał tylko o sobie. Bardzo ważne jest, abyśmy także my usłyszeli nawoływanie Boga, poprzez słowa ludzi, których do nas posyła, abyśmy nie przegapili tych słów. Takimi słowami na pewno jest 10 przykazań, 8 błogosławieństw, słowa Ewangelii i Pisma Świętego, jest to na pewno też nasze Prawo Harcerskie, słowa przysięgi, czy także Dyrektorium Religijne FSE czy inne dokumenty FSE. Nasłuchujemy. Chcemy te słowa wdrożyć w nasze życie, aby pewnego dnia móc się znaleźć w miejscu, do którego trafił ubogi.
Jak to zrobić? Zastanówcie się, w jaki sposób możecie, zarówno zastępem, ale też indywidualnie usłyszeć i zastosować słowa z 2 punktu Dyrektorium Religijnego, które zapisałyście do notatników. Jak zrobić mały krok ku jedności Europy? (najważniejszą odpowiedzią może być modlitwa za Europę, ale może za konkretne państwo, za konkretnych ludzi, może spotkałyście w wakacje harcerki z innego kraju Europy? Może spróbujecie zastępem nawiązać kontakt z jakimś zastępem z zagranicy? Możliwości jest dużo.)
Apel zakończcie wspólną modlitwą, jeśli znacie, zaśpiewajcie piosenkę „Otwórz me oczy o Panie”.
Ciekawostka: Imię Łazarz oznacza w języku hebrajskim „Ten, któremu pomaga Bóg”, Ewangeliach poznajemy dwóch Łazarzy – ten z dzisiejszego fragmentu, oraz Łazarz, brat Marty i Marii, którego Jezus przywrócił do życia. Ten, któremu pomaga Bóg! Wszyscy jesteśmy Łazarzami!
Pielgrzymka przewodniczek
wtorek, 14 września 2010
19 wrzesień
25 niedziela zwykła Rok C
EWANGELIA Łk 16,1-13
Jezus powiedział do swoich uczniów: ”Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: »Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą«.
Na to rządca rzekł sam do siebie: »Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu«.
Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: »Ile jesteś winien mojemu panu?«. Ten odpowiedział: »Sto beczek oliwy«. On mu rzekł: »Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt«. Następnie pytał drugiego: »A ty, ile jesteś winien?«. Ten odrzekł: »Sto korcy pszenicy«. Mówi mu: »Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt«. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła.
Ja także wam powiadam: »Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?
Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi.
Nie możecie służyć Bogu i Mamonie«”.
Apel ewangeliczny
Ciekawostka:
środa, 8 września 2010
12 wrzesień
EWANGELIA Łk 15,1-32; Łk 15,1-10
Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła».
Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam».
Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca”.
Koniec krótszej perykopy.
Powiedział też: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada».
Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników».
Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». Lecz ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się; ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego».
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę».
Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»”.
Apel ewangeliczny
Apel rozpocznijcie modlitwą, możesz wybrać dowolną, ja polecę, dla przypomnienia, modlitwę św. Franciszka:
Najwyższy, chwalebny Boże,
rozjaśnij ciemności mego serca
i daj mi, Panie,
prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość,
zrozumienie i poznanie,
abym wypełniała Twoje święte i prawdziwe posłannictwo. Amen.
Następnie odczytajcie fragment Ewangelii. Na początku tylko tą krótszą wersję, drugiej części niedzielnej Ewangelii użyjemy na końcu Apelu.
W naszym życiu gubimy wiele rzeczy – może to być długopis, złotówka, albo inna, cenniejsza lub mniej rzecz. Im ta rzecz zgubiona jest dla nas ważniejsza, tym bardziej przeżywamy jej stratę, a jeśli tylko się da, rozpoczynamy jej poszukiwania.
Teraz przeprowadźcie małą dynamikę, w miejscu, gdzie macie zbiórkę, ukryj kilka rzeczy. Muszą być widoczne z wyznaczonego miejsca. Jeśli jesteście w lesie, lub w terenie, niech to będą kawałki kolorowej włóczki. Możesz też wyznaczyć to zadanie liturgistce. W tym czasie oczywiście zastęp nie podgląda! Tylko ty wiesz, ile będzie tych włóczek (lub czegoś innego), myślę, że ok. 10 wystarczy. Następnie niech każda z dziewczyn z wyznaczonego miejsca policzy te ukryte rzeczy, niech zapiszą to w notatniku. Kiedy ostatnia skończy możecie podsumować wyniki – która znalazła najwięcej tych przedmiotów/włóczek. Możesz wybrać też inną, krótką grę, która będzie obracała się wokół jakiegoś poszukiwania. Po zakończeniu wróćcie do Ewangelii, można ją jeszcze raz przeczytać.
Oczywiście te rzeczy, których teraz szukałyście, nie są dla was czymś bezcennym, ale wyobraźcie sobie gdyby to było coś naprawdę wartościowego! Najpierw smutek, później gorączkowe szukanie i wreszcie radość, gdy udałoby się to znaleźć. Chrystus ukazuje nam w tej Ewangelii swojego Ojca. Bóg „zgubił” człowieka, może to bardziej człowiek Mu się zgubił. Człowiek, który dla Boga jest kimś wyjątkowym, bezcennym. Jesteśmy przecież Jego dziećmi! Gdy ktoś z nas gubi się Bogu, ogarnia Go smutek. Smutek ze straty ukochanego dziecka. Jak się gubimy? Przede wszystkim przez grzech śmiertelny, w każdym oddaleniu się od Jego przykazań, od Jego miłości. Ojciec rozpacza, rozpoczyna poszukiwania...
Wreszcie radość z odnalezienie, gdy zwracamy się w stronę Jego miłosierdzia. Spowiedź, żal za grzechy, nawrócenie – to są przestrzenie, gdzie Bóg może nas odnaleźć, gdzie pozwalamy aby odnalazł nas na naszych ścieżkach. Wtedy rozpoczyna się radość, cieszy się całe niebo, cieszą się aniołowie, ale przede wszystkim Ojciec. Zastanówcie się, jak z tym odnajdywaniem się jest w naszym życiu. Czy pozwalam Bogu na tą radość z mojego nawrócenia? Co mogę zrobić aby mógł usłyszeć mój głos i odnaleźć swoją umiłowaną córkę?
Teraz przeczytajcie drugą część Ewangelii, tą o miłosiernym ojcu. Niech ten fragment Słowa będzie też modlitwą na zakończenie Apelu, zakończ lekturę znakiem krzyża, lub jakąś pieśnią.
Ciekawostka: Drachma – moneta grecka, równowartość rzymskiego denara. Tyle wynosiło wynagrodzenie za jeden dzień pracy fizycznej. Z jednej strony jest to coś naprawdę niewielkiego, Bóg pochyla się na losem każdego człowieka, nikt nie jest dla Niego nieważny! Z drugiej strony ta drachma pozwala przeżyć dzień, jest czymś cennym (zwłaszcza dla ubogiej wdowy, dla kochającego Boga też!), tym gorliwsze są poszukiwania i tym większa jest radość z jej odnalezienia. We własnych oczach możesz być kimś nieważnym, dla Boga jesteś kimś najcenniejszym!
Biblijne monety możesz zobaczyć tutaj: http://www.biblepicturegallery.com/Pictures/Measures.htm