31 niedziela zwykła Rok A
Uroczystość Poświęcenia Własnego Kościoła
EWANGELIA Łk 19,1-10
Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A /był tam/ pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.
Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.
Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.
Apel ewangeliczny
1. Znak krzyża.
2. Piosenka do Ducha Św.
3. Zapalenie świecy/
wezwanie zastępowej: „światło Chrystusa”,
odpowiada zastęp „Bogu niech będą dzięki”
4. Czytamy fragment Ewangelii Łk 19,1-10
5. Dyskusja/pytania pomocnicze:
· Pragnienie bycia z Jezusem powinno być wielki, jak jest w Twoim życiu, czy twoje serce chce być blisko Pana Jezusa?
· Czy wiesz że możesz prosić Jezusa o wszystko On bardzo Cię ukochał poświęcił za Ciebie życie Proś Pana Jezusa o wszystko, zawsze będzie blisko Ciebie.
· Zacheusz wszedł na sykomorę, aby być zauważonym przez Jezusa. Pamiętaj, że bycie świadkiem wiary to nie stanie za czyimiś plecami i udawanie chrześcijanina. To musi być Twoja decyzja, twoja postawa i twój przykład świadczy o twojej wielkiej miłości do Jezusa. Czasem, trzeba być odważnym i ryzykować, ale z miłości do Niego możesz wiele. Pamiętaj, ze z Jezusem nic ci nie grozi, On zawsze pomoże, tylko musisz prosić Jezusa
6. Modlitwa do patrona zastępu.
7. Znak krzyża.
Dorota Herdzik
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rok A Niedziele Zwykłe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rok A Niedziele Zwykłe. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 października 2011
30 październik 2011
wtorek, 25 października 2011
30 październik 2011
31 niedziela zwykła Rok A
Uroczystość Poświęcenia Własnego Kościoła
EWANGELIA Łk 19,1-10
Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A /był tam/ pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.
Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.
Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.
Apel ewangeliczny
1. Modlitwa
Stańmy w kręgu. Znak krzyża. Zastępowa lub liturgistka zapala świecę zastępu. Modlitwa do Ducha Świętego, np. piosenka.
2. Wprowadzenie
Sierpień 2011, Światowe Dni Młodzieży w Madrycie (Hiszpania). Na jeden z placów ma przybyć Ojciec Święty, by poprowadzić Drogę Krzyżową. Cały plac jest strzeżony przez policjantów, ochroniarzy i wolontariuszy. Już kilka godzin przed planowanym przybyciem papieża przy barierkach ogradzających plac gromadzą się pierwsi pielgrzymi. Czekają w słońcu, na rozgrzanym asfalcie, wachlują się i polewają wodą. Wciąż przybywają kolejni i próbują przepchnąć się do barierek, żeby mieć jak najlepszy widok na podest, na który już za dwie godziny, już za godzinę wejdzie Benedykt XVI. Wreszcie jest! Tłum krzyczy, śpiewa i wiwatuje, flagi łopoczą. Każdy chce zobaczyć papieża. Jedni stają na palcach, inni wchodzą znajomym „na barana” (i zasłaniają tym z tyłu), jeszcze inni ponownie próbują dopchać się bliżej… Papież wysiada – coraz głośniejsze okrzyki radości tych, którzy go widzą. Nawet ci, którzy przyszli tutaj tylko dla towarzystwa, z ciekawości lub bez wyraźnego powodu są wzruszeni. Warto było czekać w upale na tę chwilę.
- Dlaczego tak wielu ludzi było gotowych czekać kilka godzin w słońcu, by zobaczyć z daleka tył głowy i plecy, czapkę lub tylko samochód papieża? I skąd w nich ta radość i wzruszenie, gdy się udało?
- Czy byłaś kiedyś na spotkaniu z papieżem?
- Jak myślisz, dlaczego tyle osób przyjeżdża z całego świata na takie spotkania?
3. Odczytanie fragmentu Pisma
Dwukrotnie, dwie różne osoby. Wyraźnie, nie za szybko.
4. Pytania
- Na spotkania z Jezusem przybywały tłumy. Wiele osób musiało przebyć długą drogę. Wielu chciało Go o coś zapytać. Wielu liczyło na uzdrowienie. Skąd wiedzieli o Jezusie, dlaczego tak im zależało na spotkaniu z Nim, czemu sądzili, że im pomoże?
- Kim był Zacheusz? Przełożonym celników, to oczywiste. Ale co to znaczyło? [Podpowiedź: Pełniący tę funkcję uzgadniał z administracją rzymską wysokość podatków i musiał przekazać umówioną kwotę. Jeśli zebrał więcej, mógł zatrzymać to dla siebie. Przez to często nieuczciwie zawyżał kwoty, żeby się wzbogacić.]
- Zacheusz chciał tylko „zobaczyć Jezusa, kto to jest”. Musiało mu na tym zależeć, skoro aż wdrapał się na drzewo. Nie liczył na rozmowę, uzdrowienie, wskrzeszenie bliskiej osoby. Na pewno nie liczył też na wizytę… A Ty, jak spotykasz się z Jezusem? Jaki wysiłek podejmujesz, żeby do zobaczyć, posłuchać, porozmawiać z Nim? Czy ci na tym zależy? Czego oczekujesz od Jezusa?
- Jak wygląda twoja modlitwa – czy nie jest tylko „klepaniem” gotowych formułek?
- Jak zareagował tłum ludzi, którym zależało na spotkaniu z Jezusem? Czy cieszyli się, że dostaną z powrotem pieniądze zabrane im przez Zacheusza?
- Pewnie wielu z obecnych liczyło na rozmowę, pouczenie czy uzdrowienie z choroby. A Jezus z całego tłumu wybiera złodzieja i wyłudzacza – celnika! Czy to uczciwe wzglądem innych, którzy czekali? [Podpowiedź: „Syn Człowieczy przyszedł przecież szukać i zbawić to, co zginęło.”; „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.”; „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.”]
5. Postanowienie (do wyboru)
a) Przez najbliższy tydzień zastanowię się nad tym, czym jest moja wiara. Trudno uznać Zacheusza za człowieka wierzącego. Wyrządzał wielkie szkody Żydom i czerpał z tego korzyści. Postępował źle. A ty, czy uważasz się za osobę wierzącą? Co to znaczy i co z tego wynika, czy widać to w twoim codziennym życiu? Jeśli wiara jest dla ciebie ważna, czy uważasz się za lepszą od innych osób – niewierzących?
b) W przyszłym tygodniu porozmawiam ze znajomą osobą niewierzącą (np. członek rodziny, sąsiad czy sąsiadka, koleżanka ze szkoły) o jej (nie)wierze. Po prostu spytaj i posłuchaj odpowiedzi – staraj się nie mówić za dużo, nie „nawracać” nachalnie, nie atakować.
c) Jaka jest moja codzienna modlitwa? Czy rzeczywiście jest dla mnie „spotkaniem, rozmową z żywym Bogiem”? Jeśli nie, spróbuję w przyszłym tygodniu to zmienić. (Pamiętaj, że w rozmowa nie polega na mówieniu, ale też – a może przede wszystkim? – na słuchaniu:)
d) Własne postanowienie zastępu.
6. Modlitwa
Odmówmy modlitwę harcerki – każda harcerka po linijce, tak jak stoimy w kręgu.
Słowo Odwieczne,
Jednorodzony Synu Boży,
Proszę Cię, naucz mnie służyć Ci tak, jak tego jesteś godzien.
Naucz mnie dawać, a nie liczyć,
Walczyć, a na rany nie zważać,
Pracować, a nie szukać spoczynku,
Ofiarować się, a nie szukać nagrody innej prócz poczucia, że spełniłam Twoją najświętszą wolę.
Amen.
Zgaśmy świecę. Chwała Ojcu…
Dorota Kajak
drużynowa 2. Drużyny Łomiankowskiej
św. Urszuli Ledóchowskiej
Uroczystość Poświęcenia Własnego Kościoła
EWANGELIA Łk 19,1-10
Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A /był tam/ pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.
Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.
Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.
Apel ewangeliczny
1. Modlitwa
Stańmy w kręgu. Znak krzyża. Zastępowa lub liturgistka zapala świecę zastępu. Modlitwa do Ducha Świętego, np. piosenka.
2. Wprowadzenie
Sierpień 2011, Światowe Dni Młodzieży w Madrycie (Hiszpania). Na jeden z placów ma przybyć Ojciec Święty, by poprowadzić Drogę Krzyżową. Cały plac jest strzeżony przez policjantów, ochroniarzy i wolontariuszy. Już kilka godzin przed planowanym przybyciem papieża przy barierkach ogradzających plac gromadzą się pierwsi pielgrzymi. Czekają w słońcu, na rozgrzanym asfalcie, wachlują się i polewają wodą. Wciąż przybywają kolejni i próbują przepchnąć się do barierek, żeby mieć jak najlepszy widok na podest, na który już za dwie godziny, już za godzinę wejdzie Benedykt XVI. Wreszcie jest! Tłum krzyczy, śpiewa i wiwatuje, flagi łopoczą. Każdy chce zobaczyć papieża. Jedni stają na palcach, inni wchodzą znajomym „na barana” (i zasłaniają tym z tyłu), jeszcze inni ponownie próbują dopchać się bliżej… Papież wysiada – coraz głośniejsze okrzyki radości tych, którzy go widzą. Nawet ci, którzy przyszli tutaj tylko dla towarzystwa, z ciekawości lub bez wyraźnego powodu są wzruszeni. Warto było czekać w upale na tę chwilę.
- Dlaczego tak wielu ludzi było gotowych czekać kilka godzin w słońcu, by zobaczyć z daleka tył głowy i plecy, czapkę lub tylko samochód papieża? I skąd w nich ta radość i wzruszenie, gdy się udało?
- Czy byłaś kiedyś na spotkaniu z papieżem?
- Jak myślisz, dlaczego tyle osób przyjeżdża z całego świata na takie spotkania?
3. Odczytanie fragmentu Pisma
Dwukrotnie, dwie różne osoby. Wyraźnie, nie za szybko.
4. Pytania
- Na spotkania z Jezusem przybywały tłumy. Wiele osób musiało przebyć długą drogę. Wielu chciało Go o coś zapytać. Wielu liczyło na uzdrowienie. Skąd wiedzieli o Jezusie, dlaczego tak im zależało na spotkaniu z Nim, czemu sądzili, że im pomoże?
- Kim był Zacheusz? Przełożonym celników, to oczywiste. Ale co to znaczyło? [Podpowiedź: Pełniący tę funkcję uzgadniał z administracją rzymską wysokość podatków i musiał przekazać umówioną kwotę. Jeśli zebrał więcej, mógł zatrzymać to dla siebie. Przez to często nieuczciwie zawyżał kwoty, żeby się wzbogacić.]
- Zacheusz chciał tylko „zobaczyć Jezusa, kto to jest”. Musiało mu na tym zależeć, skoro aż wdrapał się na drzewo. Nie liczył na rozmowę, uzdrowienie, wskrzeszenie bliskiej osoby. Na pewno nie liczył też na wizytę… A Ty, jak spotykasz się z Jezusem? Jaki wysiłek podejmujesz, żeby do zobaczyć, posłuchać, porozmawiać z Nim? Czy ci na tym zależy? Czego oczekujesz od Jezusa?
- Jak wygląda twoja modlitwa – czy nie jest tylko „klepaniem” gotowych formułek?
- Jak zareagował tłum ludzi, którym zależało na spotkaniu z Jezusem? Czy cieszyli się, że dostaną z powrotem pieniądze zabrane im przez Zacheusza?
- Pewnie wielu z obecnych liczyło na rozmowę, pouczenie czy uzdrowienie z choroby. A Jezus z całego tłumu wybiera złodzieja i wyłudzacza – celnika! Czy to uczciwe wzglądem innych, którzy czekali? [Podpowiedź: „Syn Człowieczy przyszedł przecież szukać i zbawić to, co zginęło.”; „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.”; „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.”]
5. Postanowienie (do wyboru)
a) Przez najbliższy tydzień zastanowię się nad tym, czym jest moja wiara. Trudno uznać Zacheusza za człowieka wierzącego. Wyrządzał wielkie szkody Żydom i czerpał z tego korzyści. Postępował źle. A ty, czy uważasz się za osobę wierzącą? Co to znaczy i co z tego wynika, czy widać to w twoim codziennym życiu? Jeśli wiara jest dla ciebie ważna, czy uważasz się za lepszą od innych osób – niewierzących?
b) W przyszłym tygodniu porozmawiam ze znajomą osobą niewierzącą (np. członek rodziny, sąsiad czy sąsiadka, koleżanka ze szkoły) o jej (nie)wierze. Po prostu spytaj i posłuchaj odpowiedzi – staraj się nie mówić za dużo, nie „nawracać” nachalnie, nie atakować.
c) Jaka jest moja codzienna modlitwa? Czy rzeczywiście jest dla mnie „spotkaniem, rozmową z żywym Bogiem”? Jeśli nie, spróbuję w przyszłym tygodniu to zmienić. (Pamiętaj, że w rozmowa nie polega na mówieniu, ale też – a może przede wszystkim? – na słuchaniu:)
d) Własne postanowienie zastępu.
6. Modlitwa
Odmówmy modlitwę harcerki – każda harcerka po linijce, tak jak stoimy w kręgu.
Słowo Odwieczne,
Jednorodzony Synu Boży,
Proszę Cię, naucz mnie służyć Ci tak, jak tego jesteś godzien.
Naucz mnie dawać, a nie liczyć,
Walczyć, a na rany nie zważać,
Pracować, a nie szukać spoczynku,
Ofiarować się, a nie szukać nagrody innej prócz poczucia, że spełniłam Twoją najświętszą wolę.
Amen.
Zgaśmy świecę. Chwała Ojcu…
Dorota Kajak
drużynowa 2. Drużyny Łomiankowskiej
św. Urszuli Ledóchowskiej
sobota, 15 października 2011
16 październik 2011
29 niedziela zwykła Rok A
EWANGELIA Mt 22,15–21
Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie.
Posłali więc do Niego uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?”.
Jezus przejrzał ich przewrotności rzekł: „Czemu Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową”. Przynieśli mu denara.
On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”.
Odpowiedzieli: „Cezara”.
Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Apel ewangeliczny
1) Modlitwa
*stańcie w kręgu
*zapalcie świecę
*znak krzyża
*odmówcie modlitwę harcerki
2) Wprowadzenie
a)Czy myślicie, że wszyscy ludzie chętnie słuchali słów Jezusa, gdy nauczał?
b)Czy faryzeuszom podobało się to, że ludzie Go kochali i wierzyli, że jest Synem Bożym?
c)Czemu zazdrościmy tym, którzy są lepsi w czymś od nas?
3) Odczytanie fragmentu Pisma św. (Dwukrotnie, przez dwie osoby)
4)Rozważanie:
Jak myślicie, czemu faryzeusze się naradzali, żeby podchwycić Jezusa w mowie? Chcieli znaleźć powód, który mógłby rozzłościć Cezara? Faryzeusze najwyraźniej celowo zadali Jezusowi podchwytliwe pytanie z nadzieją, że odpowie tak, żeby odwrócić ludzi od Niego, żeby przestali wierzyć w sensowność Jego słów. Zastanów się, czy w sytuacjach ze swoim rodzeństwem, koleżankami nie przekręcasz znaczenia czyichś słów tak, żeby brzmiało lepiej/gorzej w oczach innych ludzi? Czy w ten sposób nie naginasz prawdy? W Piśmie świętym jest napisane, że faryzeusze chcieli Go „podchwycić w mowie”, tzn. użyć prawdziwych słów Jezusa, ale zinterpretować je w inny sposób niż były wypowiedziane. Wiesz , jaką sztuczkę chcieli zastosować? Też tak umiesz, też takie sztuczki stosujesz?
Ważne jest, abyś pamiętała, że musisz żyć w prawdzie. Jeżeli zaczniesz kłamać – pogubisz się. Nawet małe kłamstwa, które z początku wydają się niewinne, prowadzą do dużych kłamstw.
Nie będziesz wiedziała, czy ludzie, którymi się otaczasz , też nie kłamią Ci prosto w twarz, a wtedy wszystko przestaje mieć sens. Będziesz miała mętlik w głowie. Jezus mówi „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.”
Jezus podczas rozmowy z faryzeuszami przejrzał ich zamiary. Odpowiedział im bardzo mądrze. Zapytał ich też o to, dlaczego próbują Go wystawić na próbę?
Zastanów się, czy jeżeli widzisz zło dziejące się na Twoich oczach, masz odwagę mówić o tym głośno?
Jezus - można powiedzieć- wygrał w rozmowie z faryzeuszami, którzy byli obłudni. Prawda wygrała. Prawda powinna zawsze wygrywać. Bóg jest Prawdą. Możesz się o tym przekonać czytając co jakiś czas fragmenty Pisma świętego.
Pytania: Obgadujesz swoje koleżanki , kolegów z klasy? Zastanawiasz się z innymi koleżankami jak żart zrobicie tej najmniej lubianej w klasie? Tej niezdarnej? Tej głupiej? Śmiejesz się z innych ludzi? Może dlatego, że są lepsi w czymś od Ciebie i im zazdrościsz?
5) Postanowienie (do wyboru):
a) Będę pamiętać o tym, żeby nie naginać prawdy, np. w szkole nie będę ściągała na najbliższej klasówce, tylko się do niej nauczę, żeby dostać 5.
b) Powstrzymam się od obgadywania; jeżeli zacznie się obgadywanie kogoś w moim towarzystwie spróbuję przypomnieć sobie jakąś pozytywną cechę tej osoby.
c) Zastanowię się nad tym, czy sobie czegoś nie wmawiam, co nie jest prawdą np. że się przykładam do nauki albo że moje koleżanki mają lepsze wygodniejsze życie niż ja i dlatego mogę narzekać na swoje życie, a może to, że nie mam czasu na posprzątanie w pokoju?
6) Modlitwa
Krótka osobista modlitwa oraz wspólne odmówienie Ojcze nasz. Możecie odśpiewać jakąś ulubioną piosenkę zastępu. Propozycja: Psalm 145 str. 406 w Tumbaju
Katarzyna M. Czerwińska
EWANGELIA Mt 22,15–21
Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie.
Posłali więc do Niego uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?”.
Jezus przejrzał ich przewrotności rzekł: „Czemu Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową”. Przynieśli mu denara.
On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”.
Odpowiedzieli: „Cezara”.
Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Apel ewangeliczny
1) Modlitwa
*stańcie w kręgu
*zapalcie świecę
*znak krzyża
*odmówcie modlitwę harcerki
2) Wprowadzenie
a)Czy myślicie, że wszyscy ludzie chętnie słuchali słów Jezusa, gdy nauczał?
b)Czy faryzeuszom podobało się to, że ludzie Go kochali i wierzyli, że jest Synem Bożym?
c)Czemu zazdrościmy tym, którzy są lepsi w czymś od nas?
3) Odczytanie fragmentu Pisma św. (Dwukrotnie, przez dwie osoby)
4)Rozważanie:
Jak myślicie, czemu faryzeusze się naradzali, żeby podchwycić Jezusa w mowie? Chcieli znaleźć powód, który mógłby rozzłościć Cezara? Faryzeusze najwyraźniej celowo zadali Jezusowi podchwytliwe pytanie z nadzieją, że odpowie tak, żeby odwrócić ludzi od Niego, żeby przestali wierzyć w sensowność Jego słów. Zastanów się, czy w sytuacjach ze swoim rodzeństwem, koleżankami nie przekręcasz znaczenia czyichś słów tak, żeby brzmiało lepiej/gorzej w oczach innych ludzi? Czy w ten sposób nie naginasz prawdy? W Piśmie świętym jest napisane, że faryzeusze chcieli Go „podchwycić w mowie”, tzn. użyć prawdziwych słów Jezusa, ale zinterpretować je w inny sposób niż były wypowiedziane. Wiesz , jaką sztuczkę chcieli zastosować? Też tak umiesz, też takie sztuczki stosujesz?
Ważne jest, abyś pamiętała, że musisz żyć w prawdzie. Jeżeli zaczniesz kłamać – pogubisz się. Nawet małe kłamstwa, które z początku wydają się niewinne, prowadzą do dużych kłamstw.
Nie będziesz wiedziała, czy ludzie, którymi się otaczasz , też nie kłamią Ci prosto w twarz, a wtedy wszystko przestaje mieć sens. Będziesz miała mętlik w głowie. Jezus mówi „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.”
Jezus podczas rozmowy z faryzeuszami przejrzał ich zamiary. Odpowiedział im bardzo mądrze. Zapytał ich też o to, dlaczego próbują Go wystawić na próbę?
Zastanów się, czy jeżeli widzisz zło dziejące się na Twoich oczach, masz odwagę mówić o tym głośno?
Jezus - można powiedzieć- wygrał w rozmowie z faryzeuszami, którzy byli obłudni. Prawda wygrała. Prawda powinna zawsze wygrywać. Bóg jest Prawdą. Możesz się o tym przekonać czytając co jakiś czas fragmenty Pisma świętego.
Pytania: Obgadujesz swoje koleżanki , kolegów z klasy? Zastanawiasz się z innymi koleżankami jak żart zrobicie tej najmniej lubianej w klasie? Tej niezdarnej? Tej głupiej? Śmiejesz się z innych ludzi? Może dlatego, że są lepsi w czymś od Ciebie i im zazdrościsz?
5) Postanowienie (do wyboru):
a) Będę pamiętać o tym, żeby nie naginać prawdy, np. w szkole nie będę ściągała na najbliższej klasówce, tylko się do niej nauczę, żeby dostać 5.
b) Powstrzymam się od obgadywania; jeżeli zacznie się obgadywanie kogoś w moim towarzystwie spróbuję przypomnieć sobie jakąś pozytywną cechę tej osoby.
c) Zastanowię się nad tym, czy sobie czegoś nie wmawiam, co nie jest prawdą np. że się przykładam do nauki albo że moje koleżanki mają lepsze wygodniejsze życie niż ja i dlatego mogę narzekać na swoje życie, a może to, że nie mam czasu na posprzątanie w pokoju?
6) Modlitwa
Krótka osobista modlitwa oraz wspólne odmówienie Ojcze nasz. Możecie odśpiewać jakąś ulubioną piosenkę zastępu. Propozycja: Psalm 145 str. 406 w Tumbaju
Katarzyna M. Czerwińska
niedziela, 9 października 2011
16 październik 2011
29 niedziela zwykła Rok A
EWANGELIA Mt 22,15–21
Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie.
Posłali więc do Niego uczniów razemze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?”.
Jezus przejrzał ich przewrotnośći rzekł: „Czemu Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową”. Przynieśli mu denara.
On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”.
Odpowiedzieli: „Cezara”.
Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Apel ewangeliczny
1. Znak krzyża / zapalenie świecy.
2. Modlitwa do Ducha Świętego.
3. Przeczytanie 2 razy fragmentu ewangelii: Mt 22, 15-21.
4. Niech każdy odnajdzie w tych słowach zdanie które wywarło na nim wrażenie. Podzielcie się swoimi przemyśleniami.
5. Odnajdźcie w Piśmie Świętym fragment Rz 13,7, w którym jest napisane „Oddajcie każdemu to, co się mu należy: komu podatek - podatek, komu cło – cło, komu uległość – uległość, komu cześć – cześć”.
6. Zatrzymajcie się przez chwilę nad tymi słowami, pomyślcie, zastanówcie się jakie nawiązanie mają te słowa do Ewangelii oraz co mogą oznaczać.
7. Dyskusja.
· Czy hołduje narodom by pochwalić kogoś w mowie?
· Czy posługuję się innymi do osiągnięcia własnych celów?
· Czy jestem uczciwy/a, wobec innych?
8. Przygotujecie krótką scenkę przedstawiającą to, co wydarzyło się w dzisiejszej ewangelii i zaprezentujcie ją zastępowej/mu.
9. Podsumowanie.
Obłuda, hipokryzja przeciwników Jezusa polega na tym, że tak naprawdę nie pytają o płacenie podatków władzom okupacyjnym, lecz szukają podstawy do oskarżenia Go przed władzami rzymskimi. Judejczycy unikali posługiwania się srebrnym denarem przedstawiającym boskiego cezara, ponieważ obrażał ich uczucia religijne i narodowe. Chociaż musieli nimi płacić podatki, to nie posiadaliby ich przy sobie dla codziennych płatności.
Faryzeusze stali na straży tradycji narodowych, podczas gdy herodianie, byli ulegli wobec Rzymu. Obie grupy współpracowały ze sobą jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Faryzeusze badali lojalność Jezusa wobec ich rozumienia Prawa Mojżeszowego. Herodianie byli zaniepokojeni roszczeniami mesjańskimi Jezusa, bo to oddalało ich nadzieję na odnowienie panowania dynastii Heroda, którą wyparł w Judei Piłat. Obawiali się także większej kontroli Rzymu nad ich ziemią.
Rozmówcy Jezusa na co dzień posługiwali się srebrnym denarem, a większość ludzi judejskimi monetami miedzianymi bez wizerunku cezara. Jezus ujawnia ich obłudę spodziewając się, że pokażą monetę srebrną, a uczniowie i inni słuchacze będą zaskoczeni tym, że nie przeszkadza działaczom religijnym i narodowym noszenie przy sobie bałwochwalczej monety rzymskiej.
10. Odmówcie dziesiątkę różańca świętego za zastęp.
EWANGELIA Mt 22,15–21
Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie.
Posłali więc do Niego uczniów razemze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?”.
Jezus przejrzał ich przewrotnośći rzekł: „Czemu Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową”. Przynieśli mu denara.
On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”.
Odpowiedzieli: „Cezara”.
Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Apel ewangeliczny
1. Znak krzyża / zapalenie świecy.
2. Modlitwa do Ducha Świętego.
3. Przeczytanie 2 razy fragmentu ewangelii: Mt 22, 15-21.
4. Niech każdy odnajdzie w tych słowach zdanie które wywarło na nim wrażenie. Podzielcie się swoimi przemyśleniami.
5. Odnajdźcie w Piśmie Świętym fragment Rz 13,7, w którym jest napisane „Oddajcie każdemu to, co się mu należy: komu podatek - podatek, komu cło – cło, komu uległość – uległość, komu cześć – cześć”.
6. Zatrzymajcie się przez chwilę nad tymi słowami, pomyślcie, zastanówcie się jakie nawiązanie mają te słowa do Ewangelii oraz co mogą oznaczać.
7. Dyskusja.
· Czy hołduje narodom by pochwalić kogoś w mowie?
· Czy posługuję się innymi do osiągnięcia własnych celów?
· Czy jestem uczciwy/a, wobec innych?
8. Przygotujecie krótką scenkę przedstawiającą to, co wydarzyło się w dzisiejszej ewangelii i zaprezentujcie ją zastępowej/mu.
9. Podsumowanie.
Obłuda, hipokryzja przeciwników Jezusa polega na tym, że tak naprawdę nie pytają o płacenie podatków władzom okupacyjnym, lecz szukają podstawy do oskarżenia Go przed władzami rzymskimi. Judejczycy unikali posługiwania się srebrnym denarem przedstawiającym boskiego cezara, ponieważ obrażał ich uczucia religijne i narodowe. Chociaż musieli nimi płacić podatki, to nie posiadaliby ich przy sobie dla codziennych płatności.
Faryzeusze stali na straży tradycji narodowych, podczas gdy herodianie, byli ulegli wobec Rzymu. Obie grupy współpracowały ze sobą jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Faryzeusze badali lojalność Jezusa wobec ich rozumienia Prawa Mojżeszowego. Herodianie byli zaniepokojeni roszczeniami mesjańskimi Jezusa, bo to oddalało ich nadzieję na odnowienie panowania dynastii Heroda, którą wyparł w Judei Piłat. Obawiali się także większej kontroli Rzymu nad ich ziemią.
Rozmówcy Jezusa na co dzień posługiwali się srebrnym denarem, a większość ludzi judejskimi monetami miedzianymi bez wizerunku cezara. Jezus ujawnia ich obłudę spodziewając się, że pokażą monetę srebrną, a uczniowie i inni słuchacze będą zaskoczeni tym, że nie przeszkadza działaczom religijnym i narodowym noszenie przy sobie bałwochwalczej monety rzymskiej.
10. Odmówcie dziesiątkę różańca świętego za zastęp.
Karolina Pizoń
Drużynowa 2. Drużyny Olszyńskiej św. Rity z Cascia.
czwartek, 6 października 2011
23 październik 2011
30 niedziela zwykła Rok A
EWANGELIA Mt 22, 34-40
Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zaniknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę: "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?"
On mu odpowiedział: "«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy»".
Apel ewangeliczny
1. Znak Krzyża
2. Śpiew do Ducha Świętego
3. Dyskusja wprowadzająca do tematu apelu
a. Co to jest prawo i do czego jest potrzebne?
b. Co się stanie jeśli kierowca nie będzie przestrzegał prawa?
4. Odczytanie fragmentu Ewangelii.
Ola Szuba, Przyboczna 4. Krakowskiej FSE bł. Matki Teresy z Kalkuty
EWANGELIA Mt 22, 34-40
Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zaniknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę: "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?"
On mu odpowiedział: "«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy»".
Apel ewangeliczny
1. Znak Krzyża
2. Śpiew do Ducha Świętego
3. Dyskusja wprowadzająca do tematu apelu
a. Co to jest prawo i do czego jest potrzebne?
b. Co się stanie jeśli kierowca nie będzie przestrzegał prawa?
4. Odczytanie fragmentu Ewangelii.
5. Pytania
a. O czym był powyższy fragment?- Jezus został zapytany przez jednego z uczonego w Prawie, o to które przykazanie w Prawie jest największe. Jezus odpowiedział mu, że największe jest to, że człowiek będzie miłował Pana Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą oraz to, że Bliźniego swego jak siebie samego.
b. Co mogą oznaczać słowa miłować Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem i jak możemy je odnieść do naszego życia?Słowa te oznaczają, że powinnyśmy, kochać Boga całym sobą. Nie tylko w chwilach kiedy wszystko układa się po naszej myśli, ale w szczególności w trudnych dla nas momentach w naszym życiu. Kochać Boga całym sobą, to znaczy również być gotowym do służby drugiemu człowiekowi.
c. Jak możemy służyć drugiemu człowiekowi i czy jest to łatwe?Nie jest to łatwe, a w szczególności nie jest łatwa służba osobie, której nie lubimy lub jej zachowanie nas irytuje. Ale powinniśmy się starać być uczynnym i dobrym dla wszystkich ludzi.
6. Zakończenie i postanowienie:Jako harcerki i chrześcijanki jesteśmy powołane do służby Bogu, która jest wyrazem naszej miłości do Niego. Jesteśmy również posłane do służby drugiemu człowiekowi, który jest naszym bratem. Jako postanowienie pomódlmy się za tych, których nie lubimy, postarajmy się porozmawiać z taką osobą lub być po prostu dla niej miłą. Jest to trudne zadanie, ale na pewno zaowocuje w przyszłości. Kto wie czy taka osoba nie stanie się naszą koleżanką czy kolegą, ponieważ będziemy dla niej mili.
Pomódlmy się razem na zakończenie apelu do Niebieskiego Ojca, aby otaczał nas swoją opieką i wspierał w obranym przez nas postanowieniu.
Ojcze Nasz…
a. O czym był powyższy fragment?- Jezus został zapytany przez jednego z uczonego w Prawie, o to które przykazanie w Prawie jest największe. Jezus odpowiedział mu, że największe jest to, że człowiek będzie miłował Pana Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą oraz to, że Bliźniego swego jak siebie samego.
b. Co mogą oznaczać słowa miłować Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem i jak możemy je odnieść do naszego życia?Słowa te oznaczają, że powinnyśmy, kochać Boga całym sobą. Nie tylko w chwilach kiedy wszystko układa się po naszej myśli, ale w szczególności w trudnych dla nas momentach w naszym życiu. Kochać Boga całym sobą, to znaczy również być gotowym do służby drugiemu człowiekowi.
c. Jak możemy służyć drugiemu człowiekowi i czy jest to łatwe?Nie jest to łatwe, a w szczególności nie jest łatwa służba osobie, której nie lubimy lub jej zachowanie nas irytuje. Ale powinniśmy się starać być uczynnym i dobrym dla wszystkich ludzi.
6. Zakończenie i postanowienie:Jako harcerki i chrześcijanki jesteśmy powołane do służby Bogu, która jest wyrazem naszej miłości do Niego. Jesteśmy również posłane do służby drugiemu człowiekowi, który jest naszym bratem. Jako postanowienie pomódlmy się za tych, których nie lubimy, postarajmy się porozmawiać z taką osobą lub być po prostu dla niej miłą. Jest to trudne zadanie, ale na pewno zaowocuje w przyszłości. Kto wie czy taka osoba nie stanie się naszą koleżanką czy kolegą, ponieważ będziemy dla niej mili.
Pomódlmy się razem na zakończenie apelu do Niebieskiego Ojca, aby otaczał nas swoją opieką i wspierał w obranym przez nas postanowieniu.
Ojcze Nasz…
Ola Szuba, Przyboczna 4. Krakowskiej FSE bł. Matki Teresy z Kalkuty
9 październik 2011
28 niedziela zwykła Rok A
EWANGELIA
DŁUŻSZA Mt 22, 1-14
KRÓTSZA Mt 22, 1-10
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:
„Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę». Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa; a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Koniec krótszej perykopy.
Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie». Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.
EWANGELIA
DŁUŻSZA Mt 22, 1-14
KRÓTSZA Mt 22, 1-10
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:
„Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę». Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa; a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Koniec krótszej perykopy.
Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie». Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.
Apel Ewangeliczny
Przed przystąpieniem do Apelu Ewangelicznego, przygotujcie wspólnie ucztę na zbiórce. Zaproście kogo tylko chcecie ( koleżanki z klasy, rodzeństwo). Postarajcie się aby wszystko wyglądało bardzo uroczyście.
1.Piosenka
2.Modlitwa przed Apelem Ewangelicznym
„Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze …..”
Odczytajcie fragment Ewangelii na najbliższą niedzielę.
Pamiętacie jeszcze swoje przyjęcie ? Kogo zaprosiłyście? Co podałyście? Zapewne bardzo się starałyście, żeby wszystko wypadło doskonale, żeby goście świetnie się bawili. W Ewangelii Jezus przyrównuje królestwo niebieskie do króla, wesele zaś do syna królewskiego. Dobry król wyprawił przyjęcie weselne swojemu synowi, zaprosił mnóstwo gości. Z pewnością podobnie jak wy pragnął aby wszyscy, którzy przybyli bawili się wyśmienicie. Gdy uczta była już przygotowana nikt z zaproszonych nie przyszedł. Król nakazał więc sprowadzić gości wprost z ulicy. Jednakże wśród nich znalazł się taki, który mimo tego, że został zaproszony na ucztę weselną i to do samego króla nie założył stroju weselnego, wyrzucono go.
Bóg powołuje do życia w Niebie wszystkich ludzi. Takie jest przeznaczenie, czyli sens życia nas wszystkich. Nie wszyscy jednak zostaną wybrani do tego życia. Wybrani będą tylko ci, którzy będą odpowiednio do tego życia przygotowani. Niezbędny jest "strój weselny", czyli postawa miłości. Bez niej człowiek nie może być wybrany do życia w Niebie, nawet jeśli został do niego powołany już w chwili swego zaistnienia. Prawo harcerskie, służba, nasza praca w zastępie i drużynie ma nam pomóc wyrazić naszą postawę miłości, ma pomóc odpowiedzieć na zaproszenie Boga!
3.Modlitwa na koniec Apelu
„Ojcze Nasz...”
4.Piosenka na koniec
Dorota Wieliczko
poniedziałek, 26 września 2011
2 październik 2011
27 niedziela zwykła Rok A
EWANGELIA Mt 21,33–43
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
„Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: »Uszanują mojego syna«.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: »To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo«. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?”.
Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”.
Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: »Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach«. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam za brane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.
Apel ewangeliczny
1. Znak krzyża.
2. Piosenka do Ducha Św.
3. Zapalenie świecy/
wezwanie zastępowej: „światło Chrystusa”,
odpowiada zastęp „Bogu niech będą dzięki”
4. Czytamy fragment Ewangelii Mt 21,33-43:
5. Dyskusja/pytania pomocnicze:
- O czym był dany fragment?
- rolnicy zobaczywszy syna, mówili do siebie „To jest dziedzic, chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”
- niszczycielskie zło w człowieku nie pojawia się z dnia na dzień, rodzi się powoli - to pokazuje Ewangelia
O jakich czynach możemy powiedzieć, ze są złe, a jakie dobre?
- na początku popełniamy małe zło, pozwalamy sobie na małe ustępstwa, kompromisy, doprowadzamy do sytuacji, że nasza wrażliwość na dobro staje się coraz mniejsza, postawą taką coraz bardziej zagłuszamy swoje sumienie
Czy Ty jesteś wrażliwa na dobro? Co czujesz, gdy koleżance dzieje się krzywda?
- rozważając Ewangelię możemy zauważyć, że bardzo pocieszający jest ten fragment, gdyż człowiek dobry, żyjący zgodnie z naukami Jezusa nie stanie się zły z dnia na dzień, jednak ciągle jest to przestrogą, że nie możemy pozwalać sobie na małe ustępstwa, gdyż droga ta może nas odwrócić od drogi prawdy i miłości jaką daje nam Jezus w Ewangelii
Wyrecytujcie wspólnie zastępem Prawo harcerki. Zastanówcie się, czy życie wg Prawa na co dzień, pozwala wam być dobrym w każdej minucie życia? Czy Prawo wymaga kompromisów, czy raczej Prawo pomaga nam wystrzegać się kompromisów, pomaga nam być przysłowiowo „białym” lub „czarnym” człowiekiem? Czy mogę pójść na kompromis i żyć wg 1. i 2. punktu Prawa a 5. i 8. odpuścić?
- powyższy fragment przypomina nam, że nawet jeśli troszkę zbłądzimy, to musimy szybko wracać na drogę życia wyznaczaną przez Jezusa, ponieważ to jedyny słuszny kierunek
6. Modlitwa do patrona zastępu.
7. Znak krzyża.
Dorota Herdzik wędr. – drużynowa 2. Rząsińskiej FSE
Przy opracowaniu korzystałam z Biblia enter, Wojciech Jędrzejewski OP, wyd. W drodze 2005
EWANGELIA Mt 21,33–43
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
„Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: »Uszanują mojego syna«.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: »To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo«. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?”.
Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”.
Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: »Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach«. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam za brane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.
Apel ewangeliczny
1. Znak krzyża.
2. Piosenka do Ducha Św.
3. Zapalenie świecy/
wezwanie zastępowej: „światło Chrystusa”,
odpowiada zastęp „Bogu niech będą dzięki”
4. Czytamy fragment Ewangelii Mt 21,33-43:
5. Dyskusja/pytania pomocnicze:
- O czym był dany fragment?
- rolnicy zobaczywszy syna, mówili do siebie „To jest dziedzic, chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”
- niszczycielskie zło w człowieku nie pojawia się z dnia na dzień, rodzi się powoli - to pokazuje Ewangelia
O jakich czynach możemy powiedzieć, ze są złe, a jakie dobre?
- na początku popełniamy małe zło, pozwalamy sobie na małe ustępstwa, kompromisy, doprowadzamy do sytuacji, że nasza wrażliwość na dobro staje się coraz mniejsza, postawą taką coraz bardziej zagłuszamy swoje sumienie
Czy Ty jesteś wrażliwa na dobro? Co czujesz, gdy koleżance dzieje się krzywda?
- rozważając Ewangelię możemy zauważyć, że bardzo pocieszający jest ten fragment, gdyż człowiek dobry, żyjący zgodnie z naukami Jezusa nie stanie się zły z dnia na dzień, jednak ciągle jest to przestrogą, że nie możemy pozwalać sobie na małe ustępstwa, gdyż droga ta może nas odwrócić od drogi prawdy i miłości jaką daje nam Jezus w Ewangelii
Wyrecytujcie wspólnie zastępem Prawo harcerki. Zastanówcie się, czy życie wg Prawa na co dzień, pozwala wam być dobrym w każdej minucie życia? Czy Prawo wymaga kompromisów, czy raczej Prawo pomaga nam wystrzegać się kompromisów, pomaga nam być przysłowiowo „białym” lub „czarnym” człowiekiem? Czy mogę pójść na kompromis i żyć wg 1. i 2. punktu Prawa a 5. i 8. odpuścić?
- powyższy fragment przypomina nam, że nawet jeśli troszkę zbłądzimy, to musimy szybko wracać na drogę życia wyznaczaną przez Jezusa, ponieważ to jedyny słuszny kierunek
6. Modlitwa do patrona zastępu.
7. Znak krzyża.
Dorota Herdzik wędr. – drużynowa 2. Rząsińskiej FSE
Przy opracowaniu korzystałam z Biblia enter, Wojciech Jędrzejewski OP, wyd. W drodze 2005
poniedziałek, 19 września 2011
25 wrzesień 2011
26 niedziela zwykła Rok A
EWANGELIA Mt 21,28–32
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
„Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: »Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy«. Ten odpowiedział: »Idę, Panie«, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: »Nie chcę«. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?”.
Mówią Mu: „Ten drugi”.
Wtedy Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć”.
Apel ewangeliczny
1. Modlitwa
Stańmy w kręgu. Znak krzyża. Zapalenie świecy zastępu.
Odmówmy modlitwę harcerki – ale nie „recytujmy” wszystkie na raz, tylko każda po linijce. Pierwsza niech wypowie na głos 1. linijkę, kolejna w kręgu - drugą itd.
Słowo Odwieczne,
Jednorodzony Synu Boży,
Proszę Cię, naucz mnie służyć Ci tak, jak tego jesteś godzien.
Naucz mnie dawać, a nie liczyć,
Walczyć, a na rany nie zważać,
Pracować, a nie szukać spoczynku,
Ofiarować się, a nie szukać nagrody innej prócz poczucia, że spełniłam Twoją najświętszą wolę.
Amen.
2. Wprowadzenie
Zastanówmy się, jacy ludzie są dzisiaj pogardzani. Kogo się powszechnie nie szanuje i prawie nie uważa za człowieka, tylko za kogoś gorszego? Może są to bezdomni, do których trudno się zbliżyć, bo tak cuchną? Może są to ludzie upośledzeni umysłowo, z którymi nie da się nawiązać prawie żadnego kontaktu, bo żyją we własnym świecie? A może masz w klasie osobę, która jest traktowana gorzej niż pozostałe, np. jest wyśmiewana, bo pochodzi z ubogiej rodziny lub dlatego, że jest mniej inteligentna?
A co Ty sądzisz o tych osobach, czy uważasz je za gorsze od siebie samej? Jak reagujesz, gdy widzisz taką osobę?
Czy kiedykolwiek rozmawiałaś z kimś takim? Czy umiałabyś podać komuś takiemu rękę, przyjacielsko poklepać po ramieniu albo wyświadczyć drobną uprzejmość, np. dać chusteczkę do nosa czy poczęstować cukierkiem?
3. Odczytanie fragmentu Pisma
Dwukrotnie, dwie różne osoby. Wyraźnie, nie za szybko.
Z Ewangelii wg świętego Mateusza. Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Jak sądzicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Powiedział do pierwszego: «Synu, idź i popracuj dzisiaj w winnicy». On jednak odparł: «Nie chcę!». Później jednak odczuł żal i poszedł. Następnie zwrócił się do drugiego i powiedział mu to samo. Ten odrzekł: «Dobrze, panie!» Ale nie poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?” odpowiedzieli: „Ten pierwszy”. Jezus zaś powiedział: „Zapewniam was: Celnicy i nierządnice wejdą przed wami do królestwa Bożego. Bo przyszedł do was Jan, postępując sprawiedliwie, a nie uwierzyliście mu. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. A wy, chociaż to widzieliście, nawet później nie odczuliście żalu i nie uwierzyliście mu. (Mt 21,28-32)
4. Pytania
l W czasach Jezusa „celnicy i nierządnice” (prostytutki) byli osobami najbardziej pogardzanymi przez „porządnych” ludzi. Jak sądzisz, jak czuli się słuchacze – a byli to żydowscy kapłani i starsi ludu, osoby bardzo pobożne, starające się żyć każdego dnia według nakazów prawa Bożego – gdy usłyszeli, że to właśnie ci źli i grzeszni pierwsi wejdą do królestwa niebieskiego, a nie oni? Czy Jezus nie przesadził trochę, porównując jednych z drugimi?
l Synowie przedstawiają słuchaczy Ewangelii. Grzesznicy (celnicy, nierządnice) prowadzili złe życie (mówili Bogu „nie” swoim postępowaniem), ale wielu z nich nawracało się, słysząc Dobrą Nowinę. Uwierzyli, że Bóg kocha także ich i że mogą dostąpić Zbawienia. Natomiast wielu pobożnym ludziom trudno było to przyjąć i pogodzić się z myślą, że Bóg może być tak samo łaskawy dla tych, którzy wcześniej prowadzili bardzo grzeszne życie i dla tych, którzy zawsze starali się być Mu wierni. A Ty? Jakie są Twoje odczucia? Czy Tobie też wydaje się to niesprawiedliwe?
5. Postanowienie, konsekwencje.
Przeczytajmy jeszcze raz uważnie fragment Ewangelii, a potem poniższy tekst.
Są święci „bez wahania”, święci „nie od razu” i świeci „na niby”.
Święci bez wahania to tacy, którzy na wezwanie: „Pójdź za Mną” idą na dolę i niedolę, drogą jako taką i gorszą, z dziurami po kolana, czasem prościutko na krzyż. Litanię do Wszystkich Świętych czytamy czasem głosem wynudzonym, jakbyśmy czytali książkę telefoniczną, a przecież są w niej wspomniani ludzie niezwykli, którzy umieli od razu pójść za Jezusem.
Święci nie od razu to ci, którzy na wezwanie Jezusa nie chcą z miejsca pójść, ale potem jednak okazuje się, że chcą. Nie chcą cierpieć, modlić się i ufać po chrześcijańsku, ale przezwyciężają tę niechęć i cierpią, modlą się, ufają. To też są święci, którzy mają swoje mieszkanie w litanii pomiędzy aniołami i świętymi pierwszej klasy – święci ludzcy, którzy zmagają się z trudnościami swojego powołania.
Są też święci na niby. To ci, którzy tylko udają świętych, choć chcą być świętymi na serio. Na wezwanie Jezusa: „Pójdź za Mną” mówią: przecież ja już poszedłem! Jestem wierzącym chrześcijaninem, katolikiem. Do kościoła chodzę, spowiadam się raz na rok. Jestem w porządku. Mogę z góry patrzeć na wszystkich paskudnych grzeszników i nierządnice. Za Jezusem trzeba iść stale. Nie można ani zatrzymywać się, ani mówić: już poszedłem, tylko trzeba iść dalej.
Każdy ochrzczony usłyszał wezwanie Jezusa: „Pójdź za Mną!”. Czy naprawdę żyjemy konsekwencją i gorliwością wiary? Czy żyję wiarą wtedy, kiedy dotyka mnie cierpienie?
5. Postanowienie
Do wyboru: l Własne postanowienie zastępu, l Codziennie (do następnej zbiórki) będę się modliła o to, bym umiała dostrzec człowieka (takiego, jak ja!) w osobach, których nie cierpię, które mnie denerwują lub którymi gardzę, a jeśli spotkam taką osobę, to spróbuję pokonać swoją niechęć (poprzez np. powiedzenie czegoś miłego, przyjazny gest, drobną uprzejmość).
6. Modlitwa
Dziękujemy Ci, Boże, za ten wspólnie spędzony z Tobą czas pochylenia nad Twoimi słowami. Pomóż nam stawać się lepszymi: ucz nas pokory, żebyśmy nie wynosiły się ponad innych ludzi i obdarz nas wytrwałością w słuchaniu Ciebie i wypełnianiu Twojej woli każdego dnia.
Chwała Ojcu…
1. Modlitwa
Stańmy w kręgu. Znak krzyża. Zapalenie świecy zastępu.
Odmówmy modlitwę harcerki – ale nie „recytujmy” wszystkie na raz, tylko każda po linijce. Pierwsza niech wypowie na głos 1. linijkę, kolejna w kręgu - drugą itd.
Słowo Odwieczne,
Jednorodzony Synu Boży,
Proszę Cię, naucz mnie służyć Ci tak, jak tego jesteś godzien.
Naucz mnie dawać, a nie liczyć,
Walczyć, a na rany nie zważać,
Pracować, a nie szukać spoczynku,
Ofiarować się, a nie szukać nagrody innej prócz poczucia, że spełniłam Twoją najświętszą wolę.
Amen.
2. Wprowadzenie
Zastanówmy się, jacy ludzie są dzisiaj pogardzani. Kogo się powszechnie nie szanuje i prawie nie uważa za człowieka, tylko za kogoś gorszego? Może są to bezdomni, do których trudno się zbliżyć, bo tak cuchną? Może są to ludzie upośledzeni umysłowo, z którymi nie da się nawiązać prawie żadnego kontaktu, bo żyją we własnym świecie? A może masz w klasie osobę, która jest traktowana gorzej niż pozostałe, np. jest wyśmiewana, bo pochodzi z ubogiej rodziny lub dlatego, że jest mniej inteligentna?
A co Ty sądzisz o tych osobach, czy uważasz je za gorsze od siebie samej? Jak reagujesz, gdy widzisz taką osobę?
Czy kiedykolwiek rozmawiałaś z kimś takim? Czy umiałabyś podać komuś takiemu rękę, przyjacielsko poklepać po ramieniu albo wyświadczyć drobną uprzejmość, np. dać chusteczkę do nosa czy poczęstować cukierkiem?
3. Odczytanie fragmentu Pisma
Dwukrotnie, dwie różne osoby. Wyraźnie, nie za szybko.
Z Ewangelii wg świętego Mateusza. Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Jak sądzicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Powiedział do pierwszego: «Synu, idź i popracuj dzisiaj w winnicy». On jednak odparł: «Nie chcę!». Później jednak odczuł żal i poszedł. Następnie zwrócił się do drugiego i powiedział mu to samo. Ten odrzekł: «Dobrze, panie!» Ale nie poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?” odpowiedzieli: „Ten pierwszy”. Jezus zaś powiedział: „Zapewniam was: Celnicy i nierządnice wejdą przed wami do królestwa Bożego. Bo przyszedł do was Jan, postępując sprawiedliwie, a nie uwierzyliście mu. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. A wy, chociaż to widzieliście, nawet później nie odczuliście żalu i nie uwierzyliście mu. (Mt 21,28-32)
4. Pytania
l W czasach Jezusa „celnicy i nierządnice” (prostytutki) byli osobami najbardziej pogardzanymi przez „porządnych” ludzi. Jak sądzisz, jak czuli się słuchacze – a byli to żydowscy kapłani i starsi ludu, osoby bardzo pobożne, starające się żyć każdego dnia według nakazów prawa Bożego – gdy usłyszeli, że to właśnie ci źli i grzeszni pierwsi wejdą do królestwa niebieskiego, a nie oni? Czy Jezus nie przesadził trochę, porównując jednych z drugimi?
l Synowie przedstawiają słuchaczy Ewangelii. Grzesznicy (celnicy, nierządnice) prowadzili złe życie (mówili Bogu „nie” swoim postępowaniem), ale wielu z nich nawracało się, słysząc Dobrą Nowinę. Uwierzyli, że Bóg kocha także ich i że mogą dostąpić Zbawienia. Natomiast wielu pobożnym ludziom trudno było to przyjąć i pogodzić się z myślą, że Bóg może być tak samo łaskawy dla tych, którzy wcześniej prowadzili bardzo grzeszne życie i dla tych, którzy zawsze starali się być Mu wierni. A Ty? Jakie są Twoje odczucia? Czy Tobie też wydaje się to niesprawiedliwe?
5. Postanowienie, konsekwencje.
Przeczytajmy jeszcze raz uważnie fragment Ewangelii, a potem poniższy tekst.
Są święci „bez wahania”, święci „nie od razu” i świeci „na niby”.
Święci bez wahania to tacy, którzy na wezwanie: „Pójdź za Mną” idą na dolę i niedolę, drogą jako taką i gorszą, z dziurami po kolana, czasem prościutko na krzyż. Litanię do Wszystkich Świętych czytamy czasem głosem wynudzonym, jakbyśmy czytali książkę telefoniczną, a przecież są w niej wspomniani ludzie niezwykli, którzy umieli od razu pójść za Jezusem.
Święci nie od razu to ci, którzy na wezwanie Jezusa nie chcą z miejsca pójść, ale potem jednak okazuje się, że chcą. Nie chcą cierpieć, modlić się i ufać po chrześcijańsku, ale przezwyciężają tę niechęć i cierpią, modlą się, ufają. To też są święci, którzy mają swoje mieszkanie w litanii pomiędzy aniołami i świętymi pierwszej klasy – święci ludzcy, którzy zmagają się z trudnościami swojego powołania.
Są też święci na niby. To ci, którzy tylko udają świętych, choć chcą być świętymi na serio. Na wezwanie Jezusa: „Pójdź za Mną” mówią: przecież ja już poszedłem! Jestem wierzącym chrześcijaninem, katolikiem. Do kościoła chodzę, spowiadam się raz na rok. Jestem w porządku. Mogę z góry patrzeć na wszystkich paskudnych grzeszników i nierządnice. Za Jezusem trzeba iść stale. Nie można ani zatrzymywać się, ani mówić: już poszedłem, tylko trzeba iść dalej.
Każdy ochrzczony usłyszał wezwanie Jezusa: „Pójdź za Mną!”. Czy naprawdę żyjemy konsekwencją i gorliwością wiary? Czy żyję wiarą wtedy, kiedy dotyka mnie cierpienie?
5. Postanowienie
Do wyboru: l Własne postanowienie zastępu, l Codziennie (do następnej zbiórki) będę się modliła o to, bym umiała dostrzec człowieka (takiego, jak ja!) w osobach, których nie cierpię, które mnie denerwują lub którymi gardzę, a jeśli spotkam taką osobę, to spróbuję pokonać swoją niechęć (poprzez np. powiedzenie czegoś miłego, przyjazny gest, drobną uprzejmość).
6. Modlitwa
Dziękujemy Ci, Boże, za ten wspólnie spędzony z Tobą czas pochylenia nad Twoimi słowami. Pomóż nam stawać się lepszymi: ucz nas pokory, żebyśmy nie wynosiły się ponad innych ludzi i obdarz nas wytrwałością w słuchaniu Ciebie i wypełnianiu Twojej woli każdego dnia.
Chwała Ojcu…
Dorota Kajak
drużynowa 2. Drużyny Łomiankowskiej
św. Urszuli Ledóchowskiej
Subskrybuj:
Posty (Atom)