czwartek, 6 października 2011

23 październik 2011

30 niedziela zwykła Rok A

EWANGELIA Mt 22, 34-40
Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zaniknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę: "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?"
On mu odpowiedział: "«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy»".

Apel ewangeliczny

1. Znak Krzyża
2. Śpiew do Ducha Świętego
3. Dyskusja wprowadzająca do tematu apelu
a. Co to jest prawo i do czego jest potrzebne?
b. Co się stanie jeśli kierowca nie będzie przestrzegał prawa?
4. Odczytanie fragmentu Ewangelii.


5. Pytania
a. O czym był powyższy fragment?- Jezus został zapytany przez jednego z uczonego w Prawie, o to które przykazanie w Prawie jest największe. Jezus odpowiedział mu, że największe jest to, że człowiek będzie miłował Pana Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą oraz to, że Bliźniego swego jak siebie samego.
b. Co mogą oznaczać słowa miłować Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem i jak możemy je odnieść do naszego życia?Słowa te oznaczają, że powinnyśmy, kochać Boga całym sobą. Nie tylko w chwilach kiedy wszystko układa się po naszej myśli, ale w szczególności w trudnych dla nas momentach w naszym życiu. Kochać Boga całym sobą, to znaczy również być gotowym do służby drugiemu człowiekowi.
c. Jak możemy służyć drugiemu człowiekowi i czy jest to łatwe?Nie jest to łatwe, a w szczególności nie jest łatwa służba osobie, której nie lubimy lub jej zachowanie nas irytuje. Ale powinniśmy się starać być uczynnym i dobrym dla wszystkich ludzi.

6. Zakończenie i postanowienie:Jako harcerki i chrześcijanki jesteśmy powołane do służby Bogu, która jest wyrazem naszej miłości do Niego. Jesteśmy również posłane do służby drugiemu człowiekowi, który jest naszym bratem. Jako postanowienie pomódlmy się za tych, których nie lubimy, postarajmy się porozmawiać z taką osobą lub być po prostu dla niej miłą. Jest to trudne zadanie, ale na pewno zaowocuje w przyszłości. Kto wie czy taka osoba nie stanie się naszą koleżanką czy kolegą, ponieważ będziemy dla niej mili.
Pomódlmy się razem na zakończenie apelu do Niebieskiego Ojca, aby otaczał nas swoją opieką i wspierał w obranym przez nas postanowieniu.
Ojcze Nasz…



Ola Szuba, Przyboczna 4. Krakowskiej FSE bł. Matki Teresy z Kalkuty

9 październik 2011

28 niedziela zwykła Rok A

EWANGELIA
DŁUŻSZA Mt 22, 1-14
KRÓTSZA Mt 22, 1-10

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:
„Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę». Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa; a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Koniec krótszej perykopy.

Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie». Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.


Apel Ewangeliczny


Przed przystąpieniem do Apelu Ewangelicznego, przygotujcie wspólnie ucztę na zbiórce. Zaproście kogo tylko chcecie ( koleżanki z klasy, rodzeństwo). Postarajcie się aby wszystko wyglądało bardzo uroczyście.
1.Piosenka
2.Modlitwa przed Apelem Ewangelicznym
„Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze …..”
Odczytajcie fragment Ewangelii na najbliższą niedzielę.
Pamiętacie jeszcze swoje przyjęcie ? Kogo zaprosiłyście? Co podałyście? Zapewne bardzo się starałyście, żeby wszystko wypadło doskonale, żeby goście świetnie się bawili. W Ewangelii Jezus przyrównuje królestwo niebieskie do króla, wesele zaś do syna królewskiego. Dobry król wyprawił przyjęcie weselne swojemu synowi, zaprosił mnóstwo gości. Z pewnością podobnie jak wy pragnął aby wszyscy, którzy przybyli bawili się wyśmienicie. Gdy uczta była już przygotowana nikt z zaproszonych nie przyszedł. Król nakazał więc sprowadzić gości wprost z ulicy. Jednakże wśród nich znalazł się taki, który mimo tego, że został zaproszony na ucztę weselną i to do samego króla nie założył stroju weselnego, wyrzucono go.
Bóg powołuje do życia w Niebie wszystkich ludzi. Takie jest przeznaczenie, czyli sens życia nas wszystkich. Nie wszyscy jednak zostaną wybrani do tego życia. Wybrani będą tylko ci, którzy będą odpowiednio do tego życia przygotowani. Niezbędny jest "strój weselny", czyli postawa miłości. Bez niej człowiek nie może być wybrany do życia w Niebie, nawet jeśli został do niego powołany już w chwili swego zaistnienia. Prawo harcerskie, służba, nasza praca w zastępie i drużynie ma nam pomóc wyrazić naszą postawę miłości, ma pomóc odpowiedzieć na zaproszenie Boga!
3.Modlitwa na koniec Apelu
„Ojcze Nasz...”
4.Piosenka na koniec


Dorota Wieliczko

4 październik 2011

Św. Franciszek z Asyżu


(Ten Apel możesz przeprowadzić w październiku, lub w dowolnym czasie, nawiązując do postaci św. Franciszka z Asyżu)


Któregoś dnia Franciszek wyszedł za miasto, aby wśród pól oddać się rozważaniom i przechodził koło starego, zagrożonego ruiną kościółka świętego Damiana. Za natchnieniem Ducha Świętego wstąpił do niego, aby się modlić. Upadłszy twarzą na ziemię przed podobizną Ukrzyżowanego, doznał podczas modlitwy wyjątkowego natchnienia duchowego. Gdy z oczyma pełnymi łez wpatrywał się w krzyż Pana, usłyszał na własne uszy głos, dochodzący do niego z krzyża i mówiący trzy razy: „Franciszku, idź i napraw mój dom, który, jak widzisz, cały ulega zniszczeniu”. Franciszek zadrżał i zdumiał się bardzo, słysząc tak godny podziwu głos. W kościele był przecież sam. Gdy pojął sercem moc Bożego wezwania popadł w ekstazę. Przyszedłszy w końcu do siebie, przygotował się do wykonania polecenia, sądząc, że odnosi się ono do materialnej naprawy kościoła. Naprawdę dotyczyło ono jednak tego Kościoła, który Chrystus nabył własną krwią, o czym pouczył go Duch Święty, a on sam później wyjawił braciom.
(Życiorys większy św. Franciszka, autorstwa św. Bonawentury,;1B 1,1-5)


Apel ewangeliczny
Rozpocznijcie Apel wspólną modlitwą, może znacie jakąś piosenkę o św. Franciszku? „Braciszkowie skrzydlaci”?
Następnie odczytajcie fragment z „Życiorysu większego”. Możecie to zrobić czytając po kolei po jednym zdaniu, przekazując sobie kartkę z tekstem – to zaangażuje wszystkie harcerki.
Teraz spróbujcie zrobić scenkę, która będzie ilustrowała to wydarzenie z życia św. Franciszka. Jedna harcerka to Franciszek, Narratorka, Jezus, pozostałe harcerki niech utworzą „zagrożony ruiną” kościółek św. Damiana. Owocem rozmowy z Ukrzyżowanym jest przecież najpierw odbudowa świątyni, niech harcerka grająca Franciszka, spróbuje zbudować z innych harcerek kapliczkę. Możecie tą scenkę zrobić w formie pantomimy lub kolejnych „stop klatek”. Ważna jest czynność „odbudowywania” kościoła.
Po tej dynamice zastanówcie się, co było prawdziwym sensem słów Chrystusa: „Napraw mój dom”. Nie chodziło na pewno tylko o odbudowanie materialnych murów kościółka św. Damiana. Franciszek, kiedy dotarł do niego sens tych słów, rozpoczął naprawienie domu Bożego, od siebie. To wydarzenie leży na początku jego drogi nawrócenia, zaczął zmieniać samego siebie „czynić pokutę”, jak to sam wielokrotnie opisywał. „Czynić pokutę” to przemieniać swoje życie, to zwracać się do Boga, szukać czasu na modlitwę, poszukiwać dobra. Naprawić Boży dom, to oczyścić swoje serce ze śmieci/grzechów przez sakrament pokuty i nawrócenie, to odnowić jego wnętrze – dobre uczynki (a zwłaszcza ten jeden skautowy, na każdy dzień). Spróbujcie wspólnie się zastanowić, co możecie zrobić dla odnowy tego domu Bożego w waszych sercach, jak pójść w ślady św. Fraciszka?
Przeczytajcie teraz wspólnie „Modlitwę odmówioną przed krucyfiksem”. Powiedz harcerką kiedy tę modlitwę Franciszek odmawiał. Powoli prześledźcie prośby z tej modlitwy – o to prosił św. Franciszek, i tak odbudował swój kościół w sercu.
„Rozjaśnij ciemności mego serca” - grzechy to ciemność, jasność powraca po sakramencie pokuty, po szczerej spowiedzi, kiedy w sercu zamieszkuje Jezus, kiedy nasze serce znajduje się w stanie łaski uświęcającej. „Daj mi Panie prawdziwą wiarę” – jak mogę bardziej wierzyć Bogu? może to okazja do przypomnienia sobie o czynach, które pogłębiają wiarę – o codziennej modlitwie. „Niezachwianą nadzieję” – czasami nie chce się modlić, nie widzimy sensu w naszej wierze, w Kościele czy sakramentach. Niezachwiana nadzieja pozwala pokonać te ciemności, to jest wierność w codzienności – jest sens w wierze! „Doskonałą miłość” – to nie tylko umiejętność kochania drugiego człowieka (czynem nie słowem!) ale też umiejętność odkrycia i przyjęcia miłości Boga, ale też i od człowieka (zwłaszcza rodziców). „Zrozumienie i poznania, abym wypełniał...” – być posłusznym Bogu, to świadome wybory. Chcemy poznać Boga, Jego wolę, ale także i swoją drogę, chcemy odbudowywać dom naszego serca z pełnym przekonaniem. Kochać Boga „całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem" (Mt 22, 37; Łk 10, 27), czyli całą sobą.
Na zakończenie, niech każda harcerka zapisze, lub w myślach postanowi jeden dobry uczynek, przez który może naprawiać dom Boży w swoim sercu. Niech będzie to postanowienie na następny dzień lub tydzień (wg uznania, lepiej, żeby udał się ten jeden dzień, niż zapomnieć o postanowieniu w trakcie tygodnia...).
Apel zakończcie wspólnym odmówieniem modlitwy św. Franciszka.

Modlitwa odmówiona przed krucyfiksem
Najwyższy, chwalebny Boże,
rozjaśnij ciemności mego serca,
i daj mi, Panie,
prawdziwą wiarę,
niezachwianą nadzieję
i doskonałą miłość,
zrozumienie i poznanie,
abym wypełniał Twoje
święte i prawdziwe posłannictwo.
Amen.

[Modlitwa odmawiana przez św. Franciszka przed krucyfiksem w San Damiano (to z niego przemówił do Franciszka Jezus). Czas powstania tej modlitwy to przełom 1205/1206 roku.]

[San Damiano – kościółek pod wezwaniem św. Damiana, to tam z krzyża przemówił do Franciszka Chrystus, to tam był pierwszy klasztor sióstr św. Klary – klarysek]

Trochę historii
1181/1182 – w Asyżu, we Włoszech, urodził się Jan syn Piotra Bernardone; ojciec był bogatym kupcem, nieobecny podczas chrztu, chce aby go nazywano Franciszkiem.
1202-1203 – w wojnie między Perugią a Asyżem, milicja asyska przegrywa bitwę, Franciszek zostaje uwięziony, i po roku pobytu w lochu, podupadły na zdrowiu zostaje uwolniony.
1204-1206 – rozpoczyna się nawrócenie Franciszka: tajemnicze widzenie w Spoleto (trędowaty – Jezus), spotkanie z trędowatymi, nieustanna modlitwa w San Damiano.
1205/1206 – powstaje „Modlitwa przed krucyfiksem”, którą Franciszek modli się przed krzyżem w San Damiano, z którego przemówił do niego Chrystus: „Idź, odbuduj mój Kościół”.
1206-1208 – konflikt Franciszka z ojcem, rezygnuje z majątku. Zakłada habit pustelniczy, odnawia kościoły św. Damiana, św. Piotra oraz Najświętszej Maryi Panny w Porcjunkuli.
1208 – kwiecień, razem z pierwszymi towarzyszami, w kościele św. Mikołaja wysłuchuje fragment Ewangelii, który staje się ich normą życia. Braci jest już dwunastu.
1209-1210 – papież Innocenty III ustnie zatwierdza regułę życia Franciszka.
1212 – Franciszek przyjmuje do swojego grona Klarę.
1219 – czerwiec, Franciszek udaje się do Ziemi Świętej, spotyka się z sułtanem Egiptu, dzięki swojej wierze i prostocie otrzymuje pozwolenie na odwiedzenie miejsc świętych.
1221 – zredagował tzw. „Regułę niezatwierdzoną” dla zakonu.
1223 – powstaje „Reguła zatwierdzona”, najważniejszy dokument Zakonu Braci Mniejszych, zatwierdzony przez papieża Honoriusza III, 29 listopada.
1223 – 24 grudzień, w Greccio: Eucharystia w noc Narodzenia Pańskiego, pierwsza szopka, uczestniczy tej Pasterki widzą na rękach Franciszka żywe dziecię Jezus.
1224 – wrzesień, po poście na górze Alwernii, Franciszek otrzymuje stygmaty, rany jakie nosił Jezus po swojej męce, nosi je do swojej śmierci.
1225 – powstaje „Pieśń słoneczna albo pochwała stworzeń”. W tym czasie przechodzi nieudane leczenie wzroku, który powoli traci.
1226 – 3 październik, Franciszek umiera w sobotę wieczorem w Porcjunkuli (po zachodzie słońca, czyli liturgicznie już 4 października).
1228 – 16 lipca, papież Grzegorz IX kanonizuje Franciszka z Asyżu.
1228-1229 – brat Tomasz z Celano, na polecenie papieża Grzegorza IX pisze „Życiorys świętego Franciszka z Asyżu” (nazwany „Życiorysem pierwszym...” 1Cel). Jest to pierwszy i najstarszy życiorys Świętego.
1230 – 25 maj, przeniesienie ciała św. Franciszka do nowo wybudowanej bazyliki w Asyżu.
1252 – 11 sierpień, umiera Klara z Asyżu.
1255 – 15 sierpień, kanonizacja św. Klary z Asyżu.
1263 – św. Bonawentura pisze „Życiorys większy św. Franciszka z Asyżu” (1B, z tego życiorysu pochodzi opis modlitwy Franciszka przed krzyżem San Damiano, którego użyliśmy w Apelu).

Ciekawostka:
Jedną z lektur szkolnych są „Kwiatki św. Franciszka”, powstały dopiero w latach 1327-1337.

Braciszkowie skrzydlaci

http://robcio2212.wrzuta.pl/audio/5iOqW605BJ7/braciszkowie_skrzydlaci_fioretti

1. Do kogo mówisz, do kogo się uśmiechasz GD
Święty Franciszku CG
Tu ludzi nie ma las szumi jak rzeka D
Ptaki śpiewają i słychać Twój głos CGH7eD7

Ref.:
Braciszkowie skrzydlaci G
chwalcie Boga, chwalcie Boga D
Bo czym my stworzenia zdołamy odpłacić CGD
Jeśli nie piosenką ubogą CD
Za słońce jasne, niebo czyste GD
I łąki zieleń i łąki zieleń CGH7e

2. Żarnowce rozsiadły się na polanie
Tworzą złocistą plamę,
A Ty stoisz jakby Cię tłum otaczał
W katedrze wspaniałej i słychać Twój głos

3. Coś podniósłszy dłonie, tłumaczysz
Gestami rąk zaciekawiasz
Aż zasłuchały się wszystkie drzewa
Liście umilkły i słychać Twój głos

4. Umilkł Święty, zabrzmiał świergot,
jak dzwonki.
Umilkł Święty, zabrzmiał świergot,
jak dzwonki, i słychać Twój głos.

poniedziałek, 26 września 2011

2 październik 2011

27 niedziela zwykła Rok A

EWANGELIA Mt 21,33–43
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
„Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: »Uszanują mojego syna«.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: »To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo«. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?”.
Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”.
Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: »Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach«. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam za brane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.

Apel ewangeliczny
1. Znak krzyża.
2. Piosenka do Ducha Św.
3. Zapalenie świecy/
wezwanie zastępowej: „światło Chrystusa”,
odpowiada zastęp „Bogu niech będą dzięki”
4. Czytamy fragment Ewangelii Mt 21,33-43:
5. Dyskusja/pytania pomocnicze:
- O czym był dany fragment?
- rolnicy zobaczywszy syna, mówili do siebie „To jest dziedzic, chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”
- niszczycielskie zło w człowieku nie pojawia się z dnia na dzień, rodzi się powoli - to pokazuje Ewangelia
O jakich czynach możemy powiedzieć, ze są złe, a jakie dobre?
- na początku popełniamy małe zło, pozwalamy sobie na małe ustępstwa, kompromisy, doprowadzamy do sytuacji, że nasza wrażliwość na dobro staje się coraz mniejsza, postawą taką coraz bardziej zagłuszamy swoje sumienie
Czy Ty jesteś wrażliwa na dobro? Co czujesz, gdy koleżance dzieje się krzywda?
- rozważając Ewangelię możemy zauważyć, że bardzo pocieszający jest ten fragment, gdyż człowiek dobry, żyjący zgodnie z naukami Jezusa nie stanie się zły z dnia na dzień, jednak ciągle jest to przestrogą, że nie możemy pozwalać sobie na małe ustępstwa, gdyż droga ta może nas odwrócić od drogi prawdy i miłości jaką daje nam Jezus w Ewangelii
Wyrecytujcie wspólnie zastępem Prawo harcerki. Zastanówcie się, czy życie wg Prawa na co dzień, pozwala wam być dobrym w każdej minucie życia? Czy Prawo wymaga kompromisów, czy raczej Prawo pomaga nam wystrzegać się kompromisów, pomaga nam być przysłowiowo „białym” lub „czarnym” człowiekiem? Czy mogę pójść na kompromis i żyć wg 1. i 2. punktu Prawa a 5. i 8. odpuścić?
- powyższy fragment przypomina nam, że nawet jeśli troszkę zbłądzimy, to musimy szybko wracać na drogę życia wyznaczaną przez Jezusa, ponieważ to jedyny słuszny kierunek
6. Modlitwa do patrona zastępu.
7. Znak krzyża.

Dorota Herdzik wędr. – drużynowa 2. Rząsińskiej FSE
Przy opracowaniu korzystałam z Biblia enter, Wojciech Jędrzejewski OP, wyd. W drodze 2005

poniedziałek, 19 września 2011

25 wrzesień 2011

26 niedziela zwykła Rok A

EWANGELIA Mt 21,28–32
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
„Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: »Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy«. Ten odpowiedział: »Idę, Panie«, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: »Nie chcę«. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?”.
Mówią Mu: „Ten drugi”.
Wtedy Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć”.


Apel ewangeliczny
1. Modlitwa

Stańmy w kręgu. Znak krzyża. Zapalenie świecy zastępu.
Odmówmy modlitwę harcerki – ale nie „recytujmy” wszystkie na raz, tylko każda po linijce. Pierwsza niech wypowie na głos 1. linijkę, kolejna w kręgu - drugą itd.
Słowo Odwieczne,
Jednorodzony Synu Boży,
Proszę Cię, naucz mnie służyć Ci tak, jak tego jesteś godzien.
Naucz mnie dawać, a nie liczyć,
Walczyć, a na rany nie zważać,
Pracować, a nie szukać spoczynku,
Ofiarować się, a nie szukać nagrody innej prócz poczucia, że spełniłam Twoją najświętszą wolę.
Amen.

2. Wprowadzenie
Zastanówmy się, jacy ludzie są dzisiaj pogardzani. Kogo się powszechnie nie szanuje i prawie nie uważa za człowieka, tylko za kogoś gorszego? Może są to bezdomni, do których trudno się zbliżyć, bo tak cuchną? Może są to ludzie upośledzeni umysłowo, z którymi nie da się nawiązać prawie żadnego kontaktu, bo żyją we własnym świecie? A może masz w klasie osobę, która jest traktowana gorzej niż pozostałe, np. jest wyśmiewana, bo pochodzi z ubogiej rodziny lub dlatego, że jest mniej inteligentna?
A co Ty sądzisz o tych osobach, czy uważasz je za gorsze od siebie samej? Jak reagujesz, gdy widzisz taką osobę?
Czy kiedykolwiek rozmawiałaś z kimś takim? Czy umiałabyś podać komuś takiemu rękę, przyjacielsko poklepać po ramieniu albo wyświadczyć drobną uprzejmość, np. dać chusteczkę do nosa czy poczęstować cukierkiem?

3. Odczytanie fragmentu Pisma
Dwukrotnie, dwie różne osoby. Wyraźnie, nie za szybko.
Z Ewangelii wg świętego Mateusza. Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Jak sądzicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Powiedział do pierwszego: «Synu, idź i popracuj dzisiaj w winnicy». On jednak odparł: «Nie chcę!». Później jednak odczuł żal i poszedł. Następnie zwrócił się do drugiego i powiedział mu to samo. Ten odrzekł: «Dobrze, panie!» Ale nie poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?” odpowiedzieli: „Ten pierwszy”. Jezus zaś powiedział: „Zapewniam was: Celnicy i nierządnice wejdą przed wami do królestwa Bożego. Bo przyszedł do was Jan, postępując sprawiedliwie, a nie uwierzyliście mu. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. A wy, chociaż to widzieliście, nawet później nie odczuliście żalu i nie uwierzyliście mu. (Mt 21,28-32)

4. Pytania
l W czasach Jezusa „celnicy i nierządnice” (prostytutki) byli osobami najbardziej pogardzanymi przez „porządnych” ludzi. Jak sądzisz, jak czuli się słuchacze – a byli to żydowscy kapłani i starsi ludu, osoby bardzo pobożne, starające się żyć każdego dnia według nakazów prawa Bożego – gdy usłyszeli, że to właśnie ci źli i grzeszni pierwsi wejdą do królestwa niebieskiego, a nie oni? Czy Jezus nie przesadził trochę, porównując jednych z drugimi?
l Synowie przedstawiają słuchaczy Ewangelii. Grzesznicy (celnicy, nierządnice) prowadzili złe życie (mówili Bogu „nie” swoim postępowaniem), ale wielu z nich nawracało się, słysząc Dobrą Nowinę. Uwierzyli, że Bóg kocha także ich i że mogą dostąpić Zbawienia. Natomiast wielu pobożnym ludziom trudno było to przyjąć i pogodzić się z myślą, że Bóg może być tak samo łaskawy dla tych, którzy wcześniej prowadzili bardzo grzeszne życie i dla tych, którzy zawsze starali się być Mu wierni. A Ty? Jakie są Twoje odczucia? Czy Tobie też wydaje się to niesprawiedliwe?

5. Postanowienie, konsekwencje.
Przeczytajmy jeszcze raz uważnie fragment Ewangelii, a potem poniższy tekst.
Są święci „bez wahania”, święci „nie od razu” i świeci „na niby”.
Święci bez wahania to tacy, którzy na wezwanie: „Pójdź za Mną” idą na dolę i niedolę, drogą jako taką i gorszą, z dziurami po kolana, czasem prościutko na krzyż. Litanię do Wszystkich Świętych czytamy czasem głosem wynudzonym, jakbyśmy czytali książkę telefoniczną, a przecież są w niej wspomniani ludzie niezwykli, którzy umieli od razu pójść za Jezusem.
Święci nie od razu to ci, którzy na wezwanie Jezusa nie chcą z miejsca pójść, ale potem jednak okazuje się, że chcą. Nie chcą cierpieć, modlić się i ufać po chrześcijańsku, ale przezwyciężają tę niechęć i cierpią, modlą się, ufają. To też są święci, którzy mają swoje mieszkanie w litanii pomiędzy aniołami i świętymi pierwszej klasy – święci ludzcy, którzy zmagają się z trudnościami swojego powołania.
Są też święci na niby. To ci, którzy tylko udają świętych, choć chcą być świętymi na serio. Na wezwanie Jezusa: „Pójdź za Mną” mówią: przecież ja już poszedłem! Jestem wierzącym chrześcijaninem, katolikiem. Do kościoła chodzę, spowiadam się raz na rok. Jestem w porządku. Mogę z góry patrzeć na wszystkich paskudnych grzeszników i nierządnice. Za Jezusem trzeba iść stale. Nie można ani zatrzymywać się, ani mówić: już poszedłem, tylko trzeba iść dalej.
Każdy ochrzczony usłyszał wezwanie Jezusa: „Pójdź za Mną!”. Czy naprawdę żyjemy konsekwencją i gorliwością wiary? Czy żyję wiarą wtedy, kiedy dotyka mnie cierpienie?

5. Postanowienie
Do wyboru: l Własne postanowienie zastępu, l Codziennie (do następnej zbiórki) będę się modliła o to, bym umiała dostrzec człowieka (takiego, jak ja!) w osobach, których nie cierpię, które mnie denerwują lub którymi gardzę, a jeśli spotkam taką osobę, to spróbuję pokonać swoją niechęć (poprzez np. powiedzenie czegoś miłego, przyjazny gest, drobną uprzejmość).

6. Modlitwa
Dziękujemy Ci, Boże, za ten wspólnie spędzony z Tobą czas pochylenia nad Twoimi słowami. Pomóż nam stawać się lepszymi: ucz nas pokory, żebyśmy nie wynosiły się ponad innych ludzi i obdarz nas wytrwałością w słuchaniu Ciebie i wypełnianiu Twojej woli każdego dnia.
Chwała Ojcu…



Dorota Kajak
drużynowa 2. Drużyny Łomiankowskiej
św. Urszuli Ledóchowskiej

Zaczynamy Apelowanie!

Już niedługo ruszamy z pisaniem Apeli Ewangelicznych na ten rok harcerski. Zebrało się kilka przewodniczek, które zapewnią stały dopływ nowych konspektów do Apeli. Zapraszam do korzystania na nowo z tej strony wszystkie drużynowe i zastępowe!